Joga pod lupą naukowców

Human Joints Concept

Starożytna ayurveda, nie dysponując osiągnięciami współczesnej nauki,  mechanizmy rządzące naszą fizjologią tłumaczyła w sposób dla wielu  z nas zabawny i niezrozumiały, dodatkowo serwując wszystko charakterystycznym dla swych czasów i kultury poetyckim językiem pełnym odniesień do wierzeń i mitologii.  Współczesna nauka, przekładając to na język bardziej dla nas strawny pokazuje jednak, że niejednokrotnie to my musimy rewidować swoje poglądy. Starożytni nie mieli bowiem co prawda pojęcia o hormonach, neuroprzekaźnikach, ba nie słyszeli o układzie nerwowym jako takim, ale jedyne narzędzie, jakim dysponowali-OBSERWACJĘ opanowali do perfekcji. Paradoksalnie rozwój techniki spowodował odejście od  holistycznego podejścia do człowieka. Ogromne zasoby wiedzy zdobywanej dzięki co raz to czulszym narzędziom zmuszały badaczy do zawężania specjalizacji, przez co niejednokrotnie tracili z oczu całościowy obraz ludzkiego ciała. Pochłonięci fascynującym widokiem, jaki ukazywał się ich oczom uzbrojonym w co raz to doskonalsze mikroskopy wydawali się zapominać, że jest to jedynie wycinek całości.  Dziś jednak naukowcy zaczynają znów dostrzegać  powiązania pomiędzy poszczególnymi układami naszego ciała, oraz badać mechanizmy regulujące te powiązania. Co raz częściej podkreślają także, że o prawidłowym funkcjonowaniu organizmu stanowi coś więcej niż tylko suma prawidłowego funkcjonowania pojedynczych narządów, potwierdzając to, co wiedzieli starożytni.  Współczesna nauka oswaja” i legitymizuje jogę, a terapeuci co raz chętniej wykorzystują jej lecznicze działanie.

Pojawia się jednak również  grono osób tak zachwyconych faktem, że dawna wiedza tu i ówdzie „wygrywa” z nowożytną medycyną, że hurtowo potępiają wszystko, co ta druga nam daje. Najsłuszniejszym wydaje się być zachowanie zdrowego rozsądku i czerpanie zarówno z mądrości starożytnych jaki z osiągnięć współczesnej nauki. I taką właśnie pracę wykonali „twórcy” nowożytnej jogi. Jest ona w postaci jaką zna świat zachodni taką właśnie zjadliwą dla nas mieszanką, choć wielu znawców zaznacza, że nie ma ona nic wspólnego z prawdziwą jogą, według której praca nad ciałem była jedynie środkiem do opanowania umysłu, a nie celem samym w sobie. Pozostawiając z boku dyskusje nad tym czym jest, a czym nie jest „prawdziwa joga” skupmy się na jej walorach leczniczych, bo tych dziś już chyba nikt nie kwestionuje.

1.Zakres ruchu: To jedna z najbardziej oczywistych i spektakularnych korzyści, jakie daje nam joga. To co podczas pierwszych zajęć wydawało się nieosiągalnym wyczynem z czasem staje się łatwizną. Zwiększenie elastyczności mięśni i praca z powięziami oznacza nie tylko umiejętność przyjmowania pozycji, których sam widok wywołuje u obserwatorów okrzyk niedowierzania. To także poprawa postawy ciała, zniesienie bólu stawów, niejednokrotnie oddalonych od obszaru dotkniętego wcześniej ograniczeniem ruchomości (sztywne i nieprawidłowo ustawione stawy biodrowe oznaczają nierównomierne obciążenie i bóle kolan a nawet stóp).

2. Wzmocnienie mięśni– silne mięśnie nie tylko ładnie się prezentują na plaży czy pod obcisłym podkoszulkiem. Oznaczają one również stabilizację i ochronę stawów i kości. Harmonijny rozwój wszystkich grup mięśniowych przekłada się na prawidłową postawę ciała i zapobiega zwyrodnieniom i bólom przeciążeniowym. Dodatkową przewagą wzmacniania mięśni poprzez praktykę jogi jest fakt, że wzrost siły i jest równoważony przez wzrost elastyczności, więc nie doprowadza do zmniejszenia ruchomości w stawach.

3. Prawidłowa postawa ciała. Prawidłowe ułożenie kręgosłupa sprawia, że wszystkie naturalne krzywizny stanowią doskonałą amortyzację i kręgosłup może efektywnie podpierać nasze ciało.  Nieprawidłowa postawa jest często wynikiem nieprawidłowych nawyków, utrwalonych przez długotrwałe siedzenie czy stanie w wadliwej pozycji.  Brak równowagi i zmiana nawet jednej z krzywizn prowadzi do kompensacyjnego wadliwego ustawienia całego ciała, a w konsekwencji szybkiego statycznego męczenia się, bólu nawet w odległych odcinkach, a po dłuższym czasie do zwyrodnień i poważnych problemów zdrowotnych. Joga, poprzez zwiększenie świadomości ciała prowadzi do skorygowania złych nawyków, a z czasem do poprawy postawy ciała.

4. Zdrowe stawy. Praktyka jogi zmusza stawy do pracy w ich pełnym zakresie ruchu. Dzięki temu chrząstki powierzchni stawowych są w pełni odżywiane chłonąc przy każdym ruchu jak gąbka substancje odżywcze. Bez takiego „smarowania” powierzchnie stawowe z czasem uległyby degeneracji i „starciu”, odsłaniając znajdującą się pod nią tkankę kostną.

5. Elastyczność kręgosłupa. Krążki międzykręgowe- elastyczne podkładki znajdujące się pomiędzy trzonami kręgów stanowią rodzaj amortyzatorów pochłaniając wstrząsy i zapewniając elastyczność i pełen zakres ruchu kręgosłupa. Podobnie jak w przypadku chrząstek jedynie odpowiednio dawkowany ruch we wszystkich płaszczyznach zapewnia im odżywienie i prawidłową elastyczność.

6.Wzmocnienie kości. Ćwiczenia  poprawiają mineralizację kości zapobiegając osteoporozie. Asany wymagające wspierania własnego ciężaru ciała na ramionach i obręczy barkowej, na przykład Pies z głową w dół, wzmacniają kości ramienne szczególnie narażone na osteoporozę. Pojawiają się badania wykazujące, że będące efektem praktyki obniżenie hormonu stresu- kortyzolu wspomaga resorbcję wapnia w kościach, a systematyczna praktyka zwiększa gęstość tkanki kostnej trzonów kręgów. (California State University, Los Angeles)

7. Wzmocnienie mięśni dna miednicy:  Wzmocnienie tych struktur nie tylko zapobiega problemowi nietrzymania moczu i obniżania narządów (więcej w zakładce STREFA KOBIET), ale koryguje postawę ciała, stabilizuje i chroni dolny odcinek kręgosłupa, wpływa na prawidłowe ułożenie miednicy łagodząc bóle krzyża, stawów biodrowych, kolan, nawet stóp.

8. Poprawa krążenia. Aktywność fizyczna wspomaga krążenie krwi. Ćwiczenia uruchamiają pompę mięśniową, zwłaszcza w dystalnych częściach ciała, co zwłaszcza w pozycjach odwróconych,  pomaga pozbywać się obrzęków.  Lepsze krążenie oznacza również wzrost poziomu hemoglobiny we krwi, dzięki czemu więcej tlenu dociera do tkanek poprawiając ich funkcjonowanie. Pozycje skrętne wspomagają wypompowanie krwi żylnej z narządów wewnętrznych, dzięki czemu po wyjściu z pozycji jest ona zastępowana bogatą w tlen krwią tętniczą. Ćwiczenia rozrzedzają również krew czyniąc ją mniej lepką, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko powstawania blaszek miażdżycowych czy zaczopowania zwężonego naczynia, a tym samym zawałów i udarów.

  1. Układ limfatyczny:  Uruchomienie pompy mięśniowej, oraz skręty i pozycje odwrócone wpływające na narządy wewnętrzne usprawniają cyrkulację limfy. Dzięki temu układ limfatyczny efektywniej może zwalczać infekcje, unieszkodliwiać komórki nowotworowe czy pozbywać się toksyn z organizmu.

10. Serce. Regularny wysiłek obniża ryzyko zawału serca. Oczywiście nie każdy nurt jogi wprowadza pracę serca na takie obroty, dlatego warto docenić Ashtangę, a na co dzień włączać do praktyki energetyczne vinyasy. Jednak nawet bardziej statyczna praktyka poprawia stan układu sercowo naczyniowego. Regularna praktyka wzbogacona o pranajamę (ćwiczenia oddechowe) obniża spoczynkową częstość akcji serca i zwiększa pobór tlenu podczas wykonywania ćwiczeń.

11. Obniżenie ciśnienia krwi: Renomowane pismo medyczne Lancet przedstawiło wyniki dwóch badań porównujących efekty relaksu w Savasanie ze zwykłym leżeniem na kanapie u osób z nadciśnieniem. Po trzech miesiącach u osób praktykujących savasanę zanotowano  znaczące obniżenie ciśnienia zarówno skurczowego jak i rozkurczowego.

12. Oddech. Jogini oddychają efektywniej- mniejsza ilość oddechów o większej pojemności. The Lancet opisuje badanie, w którym u osób z problemami z oddychaniem będącymi wynikiem zastoinowej niewydolności serca zanotowano pod wpływem jogi spadek częstości oddechów z 13 do 7 na minutę, poprawiła się ich wydolność i nasycenie krwi tlenem. Joga uczy również oddechu przez nos dzięki czemu pobierane powietrze jest przefiltrowane, ogrzane i nawilżone (mniej drażniące dla osób z astmą)

13. Obniżenie masy ciała: Joga, jak każdy rodzaj aktywności fizycznej przyczynia się do utraty wagi, a z czasem  prowadzi zazwyczaj do zmiany nawyków żywieniowych, bardziej świadomego układania diety. Najistotniejsze jest jednak to, że wpływa na psychiczne podłoże zaburzeń łaknienia poprzez wzrost akceptacji ciała, wprowadzenie innych wzorców radzenia sobie ze stresem czy wyeliminowanie fizjologicznych przyczyn napadów wilczego głodu (np. hormony).

14.  Obniżenie poziomu cukru i „złego” cholesterolu (LDL) we krwi, przy jednoczesnym wzroście poziomu „dobrego” HDL cholesterolu. U osób cierpiących na cukrzycę poziom cukru we krwi jest obniżany na kilku poziomach: poprzez obniżenie poziomu kortyzolu (patrz p. 16) i adrenaliny, poprzez obniżanie masy ciała (pkt.13.) i poprzez zwiększenie wrażliwości na działanie insuliny. To wszystko pomaga zapobiegać wielu powikłaniom cukrzycy: niewydolności nerek, zawałowi serca, utracie wzroku.

15. Trawienie i wydalanie: Bardzo często u podłoża wrzodów, zespołu jelita drażliwego czy zaparć leży stres, z którym joga radzi sobie doskonale przełączając organizm z trybu funkcjonowania współczulnego na przywspółczulny (punkt 19). Ruch, zmiana pozycji, a zwłaszcza pozycje skrętne i odwrócone wspomagają ruch treści pokarmowej, co sprzyja lepszemu trawieniu i wydalaniu.

16. Łagodzenie skutków działania stresu. Joga powoduje obniżenie poziom hormonu stresu- kortyzolu (hydrokortyzonu) wytwarzanego przez nadnercza w odpowiedzi na stres w celu chwilowej poprawy funkcjonowania układu immunologicznego, koncentracji i pamięci.  Przewlekły nadmiar kortyzolu prowadzi jednak do osłabienia pamięci, depresji, osteoporozy (utrata wapnia z kości), nadciśnienia i insulinooporności. Powoduje także napady wilczego apetytu, oraz charakterystyczne odkładanie się tkanki tłuszczowej w postaci otyłości brzusznej, która z kolei przyczynia się do rozwoju cukrzycy i zawałów serca.

17. Poprawa nastroju. Systematyczna praktyka jogi, a zwłaszcza niektóre jej pozycje łagodzi depresję podnosząc poziom serotoniny we krwi i obniżając poziom kortyzolu. Badania aktywności mózgu joginów wykazują większe pobudzenie lewej półkuli mózgu, oraz zwiększoną aktywność w korze przedczołowej-  w obszarach związanych z odczuwaniem szczęścia.

18. Koncentracja. Jest ona jednym z istotnych elementów praktyki. Wiele badań dowodzi, że regularna praktyka poprawia koordynację, pamięć, skraca czas reakcji, a nawet wpływa pozytywnie na wyniki testów na inteligencję. Osoby, które medytują sprawniej rozwiązują problemy prawdopodobnie dzięki temu, że ich myśli nie ulegają rozproszeniu.

19. Relaks. Joga wycisza  i wydłuża oddech.Wpływa to uspokajająco na układ współczulny (odpowiedzialny ze reakcję „uciekaj albo walcz”) pobudzając  jednocześnie układ przywspółczulny- odpowiedzialny za codzienną „krzątaninę” naszego organizmu zapewniającą mu zdrowe funkcjonowanie: prawidłowe trawienie, ukrwienie narządów wewnętrznych, transport składników odżywczych, odżywienie, wydalanie czy funkcje rozrodcze.

20. Koordynacja i równowaga.  Regularna praktyka poprawia czucie głębokie, dzięki któremu mamy lepszą świadomość ruchu, ciała, jego ułożenia w przestrzeni i oraz lepsze poczucie równowagi. Dzięki temu jesteśmy w stanie lepiej kontrolować prawidłową postawę i ułożenie ciała. Ma to ogromne znaczenie w przypadku osób starszych oznaczając sprawniejsze poruszanie się, mniej upadków i większą niezależność.

21. Świadome rozluźnienie mięśni. Chroniczne, nieuświadomione napięcie mięśni powoduje poczucie zmęczenia, bóle, co z kolei zwiększa stres i pogarsza nastrój prowadząc do… jeszcze większego napięcia mięśni. Rozwijanie świadomości ciała uczy nas dostrzegać i lokalizować to napięcie, oraz co najważniejsze rozluźniać dotknięte nim obszary.

22. Łagodzenie bólu. Praktyka asan wzbogacona o pranajamę i medytację redukuje odczucia bólowe u osób cierpiących na wiele przewlekłych chorób. Ulga w bólu przynosi z kolei poprawę nastroju i stwarza warunki do aktywności fizycznej poprawiającej ogólny stan zdrowia.

23. Mniej leków: Systematyczna praktyka dobrze dobrana do stanu zdrowia i możliwości poprawia stan zdrowia osób cierpiących na astmę, nadciśnienie, cukrzycę (typu II), depresję, zaburzenia łaknienia czy bóle mięśni i stawów. Pozwala to  niejednokrotnie zmniejszyć dawki leków. Poza efektem ekonomicznym oznacza to mniejsze ryzyko powikłań wynikających z skutków ubocznych czy interakcji pomiędzy lekami.

24. Wycofanie i dystans: Chwile spędzone na macie pozwalają na oderwanie się od problemów dnia codziennego. Już samo skupienie na swoim ciele, skomplikowanych często ruchach, oraz skoordynowaniu ich z oddechem pomagają oderwać myśli od trosk codzienności. Regularna praktyka oznacza także lepszy sen- rano budzimy się wypoczęci, dzięki czemu popełniamy mniej stresujących nas błędów:)

25. Spokój ducha:  Wyciszenie, koncentracja na „tu i teraz” pozwala zwolnić codzienną galopadę niepokoju, złości czy lęku  powodującą frustrację  i stres.  A znając szkodliwe działanie stresu (migreny, bezsenność, ezgema, nadciśnienie, choroby serca, problemy z trawieniem) nie powinniśmy już mieć wątpliwości, że łagodzenie go przyczynia się do poprawy stanu zdrowia.

26. Poczucie własnej wartości:  Joga rozwija świadomość i akceptację ciała, a tym samym i samego siebie. Poprzez pokonywanie barier, które przeważnie sami stawiamy w swojej głowie, poprzez rozwijanie samodyscypliny, wejrzenie w głąb siebie, poznanie swoich prawdziwych potrzeb, możliwości i ograniczeń dostrzegamy swą wartość.

27. Radzenie sobie z emocjami: Rozwój świadomości sprawia, że lepiej radzimy sobie z emocjami i budujemy zdrowsze relacje z otoczeniem (znów łagodzenie stresu i jego skutków:))

28. Zmiana stylu życia: Joga niepostrzeżenie powoduje zmiany w stylu życia i sposobie odżywiania. Praktyka uczy nas dyscypliny, szacunku dla swojego ciała, obserwacji sygnałów jakie nam wysyła i respektowania jego potrzeb. Przekłada się to na bardziej świadome wybory w kwestii tego, co jemy, jak reagujemy na problemy czy spędzamy czas wolny.

29. Efekt Placebo: Już sama wiara w to, że coś pomaga często oznacza poprawę stanu zdrowia, więc nawet jeśli to „tylko” efekt placebo, cóż za różnica? jeśli działa to chyba warto spróbować!

Anna Węgrzynowska

W oparciu o:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3193654/

http://www.yogajournal.com/health/1634

http://www.fizjoterapeutom.pl/materialy/artykuly/kardiologia/81-fizjoterapia-kardiologiczna

Hot Yoga

Hot Joga- rewolucyjna metoda czy kontrowersyjna moda z zachodu?
Kolejny nurt oparty o system Hatha Joga- tym razem nowy, kontrowersyjny, ale wyposażony w tak restrykcyjnie zasady i tak charyzmatycznego guru, że doskonale wpisuje się w wielowiekową tradycję:)
Joga na gorąco?
Ta stosunkowo nowa odmiana jogi prawie nieznana w Polsce przyciąga rzesze oddanych wyznawców na zachodzie. Podczas gdy nas wciąż jeszcze wzdragamy na myśl o intensywnej praktyce w pomieszczeniu, w którym temperatura sięga niemal 40 stopni Celcjusza w świecie zachodnim, a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych ten powstały w latach 70-tych za sprawą Bikrama Choundhury styl jogi przyciąga miliony zwolenników, wśród których wymienia się takie sławy jak Lady Gaga czy David Beckham.
Istnieje obecnie kilka terminów opisujących intensywną praktykę w pomieszczeniach w których panuje wysoka temperatura i zwiększona wilgotność powietrza- najczęściej używane to: Joga Bikram, Hot Yoga i Hot Vinyasa. Pojęcia te stosowane są często zamiennie jako synonimy, tymczasem taka niefrasobliwość w używaniu nazwy „Bikram” kosztowała już wielu właścicieli szkół jogi wysokie odszkodowania. Twórca tej odmiany okazał się bowiem nie tylko niezwykle utalentowanym joginem i charyzmatycznym guru, ale także bardzo rzutkim biznesmenem. Opatentował bowiem opracowaną przez siebie metodę i bezwzględnie pozywał tych, którzy pozwolili sobie na odstępstwa od ustalonych przez twórcę zasad, bez jego zgody i uiszczenia odpowiednich opłat prowadził zajęcia pod szyldem „Bikram” lub stosowali jego metodę pod inną nazwą. W końcu pozywani zdecydowali się sami pozwać Bikrama, twierdząc, że joga nie jest niczyją własnością i w związku z tym nie można jej opatentować i tym samym zawłaszczać. Do rozprawy jednak nie doszło- sprawa zakończyła się ugodą- Bikram obiecał nie pozywać właścicieli szkół, oni zaś zobowiązali się nie używać nazwy „Bikram”.
Bikram Choundhury okazał się zresztą dość kontrowersyjną postacią trafiając na czołówki gazet w związku ze skandalami obyczajowymi i oskarżeniami o zamiłowanie do blichtru i nurzanie się w luksusie, ale to już zupełnie inna historia.
Ujmując sprawę zamieszania z nazwą w dużym skrócie: Hot Joga to ogólna nazwa wszystkich zajęć prowadzonych w oparciu o system hatha yoga w rozgrzanym pomieszczeniu. W obrębie Hot Jogi możemy wyróżnić Bikram Jogę- najpopularniejszy, dość ortodoksyjny nurt stworzony przez samego pomysłodawcę ćwiczeń w podwyższonej temperaturze, Hot Vinyasę będącą mniej restrykcyjną młodszą siostrą jogi Bikrama, oraz kilka innych nowatorskich mało popularnych metod. Tak więc każde zajęcia Jogi Bikram są zajęciami Hot Jogi, nie każde zajęcia Hot Jogi są jogą BikramJ
Zasady jogi Bikram są bardzo sztywne i jasno określone. Cała praktyka składa się z opracowanej przez jej twórcę sekwencji 26 asan wykonywanych w określonym porządku i 2 ćwiczeń oddechowych mających pomóc uczestnikom w wykorzystaniu jak największej powierzchni płuc (według Bikrama większość z nas korzysta niestety tylko z części swoich oddechowych możliwości) . Poszczególne pozycje koncentrują się kolejno na każdej części ciała. Według założeń Bikrama, pomimo że każdy komponent praktyki koncentruje się na innej partii ciała, dobór ćwiczeń i ściśle określona kolejność ich wykonywania daje efekt synergii optymalnie stymulując wszystkie narządy, naczynia krwionośne, mięśnie i ścięgna. Efekt całej sesji jest więc większy niż suma oddziaływania poszczególnych oddzielnych asan.
Wytyczne dotyczą również długości trwania zajęć (90 min), temperatury (37,8 stopni) i wilgotności powietrza panujących w pomieszczeniu, intensywności światła, wystroju wnętrza, rodzaju materiału ułożonego na podłożu czy muzyki, a w zasadzie jej braku, gdyż jest ona dozwolona wyłącznie podczas kończącej sesji savasany.
Porządek zajęć określający zachowanie prowadzących, a nawet wygłaszane przez nich kwestie nie pozostawia prowadzącemu miejsca na swobodę, uniemożliwia zindywidualizowane podejście do uczniów- nauczyciel prowadzi zajęcia stojąc na podium udzielając bardzo precyzyjnych słownych instrukcji i nie ma możliwości poruszania się po sali ani dokonywania korekt manualnych.
Atmosfera panująca na zajęciach, zwanych przez samego Bikrama „komnatą tortur” jest przyjazna i luźna, choć wszyscy ćwiczący ubrani są w stroje kąpielowe:) Z pewnością zraża to wiele osób, ale za to sprzyja skupieniu- wszak joga to także praca z umysłem i wszystkie pozycje powinny być wykonywane w głębokiej koncentracji.
Paradoksalnie pomimo restrykcji budzących u wielu niechęć, pomimo kontrowersji wokół postaci samego twórcy Joga Bikram trafiła na podatny grunt zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie znalazła miliony zwolenników.
Być może to właśnie ta surowa z naszego punktu widzenia dyscyplina przyciąga ludzi zmęczonych liberalnym podejściem świata zachodu, a być może sprawiają to spektakularne efekty zdrowotne udowodnione przytaczanymi przez Bikrama badaniami naukowymi, potwierdzone oświadczeniami tysięcy uczestników. Skuteczność metody zdaje się również potwierdzać historia samego twórcy, któremu właśnie taki sposób praktyki przywrócił sprawność, gdy w wieku 17 lat doznał urazu kolana skazującego go według diagnoz lekarskich na trwałe kalectwo.
Według Bikrama regularna praktyka w rozgrzanym pomieszczeniu zwiększa elastyczność ciała, łagodzi bóle kostno-stawowe, reguluje prace układu hormonalnego, podwyższa poziom energii, obniża ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, zwiększa pojemność płuc, poprawia stan skóry, podnosi odporność organizmu na choroby oraz szkodliwe działanie stresu.
Intensywny wysiłek w wysokiej temperaturze to także wspaniała broń w walce o utratę zbędnych kilogramów- podczas jednej sesji Hot Jogi można spalić nawet ponad 1200kcal! Ćwiczenia przyspieszają proces spalania tkanki tłuszczowej, a poprzez otwieranie porów i intensywne wydzielanie potu wspomagają „wypłukiwanie” i usuwanie z organizmu toksyn. To ostatnie wydaje się jednak dość dyskusyjnym stwierdzeniem, gdyż z potem pozbywamy się głównie wody i soli mineralnych, a za usuwanie toksyn odpowiada raczej układ wydalniczy i moczowyJ.
Wielu lekarzy potwierdza dobroczynne działanie Hot Jogi (wszyscy znamy wszak pozytywne efekty sauny), wielu jednak wskazuje na związane z tego typu wysiłkiem zagrożenia. Pomimo że wielu specjalistów przestrzega przed tego rodzaju ćwiczeniami osoby cierpiące na choroby serca, astmę, czy choroby reumatyczne, sam Bikram twierdzi, że jego rozsądna i ostrożna praktyka zgodna z wszystkimi zasadami ma wręcz zbawienny wpływ na zdrowie chorych. Przyjmuje się również, że w żadnych zajęciach Hot Jogi nie powinny brać udziału kobiety w ciąży, choć i na tę kwestię sam Bikram ma nieco inne spojrzenie.
Hot Joga święci triumfy całym zachodnim świecie. W odpowiedzi na potrzeby osób poszukujących większej swobody i wszechstronności, dla tych którym nie odpowiada dyscyplina i postać samego Bikrama, ale pokochały wysiłek w wysokiej temperaturze i głęboko wierzą w jego efekty zdrowotne pojawiają kolejne modyfikacje i odmiany. Portale poświęcone jodze pełne są gorących dyskusji pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami tego nurtu. W Polsce gorąca joga dopiero raczkuje- niedawno w Warszawie powstało pierwsze certyfikowane studio Jogi Bikram, funkcjonuje również kilka szkół oferujących zajęcia hot Jogi.
Czy ten nowy styl wytrzyma próbę czasu czy okaże się jedynie krótkotrwałą modą? Czy obroni się przed atakami sceptyków? Czy znajdzie podatny grunt również w Polsce? Czas pokaże….
Anna Węgrzynowska
W oparciu o: